Delos

Delos

Delos nie zosta? sprzedany. Oferty jakie otrzymali?my w granicach 30 000z? nie zbli?y?y si? do ceny rezerwowej i cieszymy si?, ?e czeka nas kolejny sezon pe?en nadziei wy?cigowych tak?e zwi?zanych z tym pi?knym ogierkiem.

Doyenka, która zosta?a zakupiona w Irlandii w?a?nie pod k?tem hodowli, zadebiutuje w sezonie 2018 jako matka na torze S?u?ewieckim, gdy? pierwsze potomstwo Doyenki, klaczka Donna Ecosse, zosta?a sprzedana w ubieg?ym roku zagranic?.

Delos by Ecosse/Doyenka by Doyen, is put up for auction at the Sluzewiec track on monday 23.10.2017.

Delos did not reach his selling price and we refused offers of 30 000z? to sell him. He will run in our colours in 2018 and we have high hopes for him!

Duke of Zamindar

Duke of Zamindar

Dalara DALARA - babka Duka of Zamindar, była sprzedana na aukcji Goffs w 2005 roku za rekordową, jak za 14 letnią klacz kwotę 1 mln EURO. Poniżej krótka notatka o tym wydarzeniu, podsumowująca tamtą aukcję. FROM THE SALES RING Darshaan half-sister Dalara is the first 1m mare for 20 years. - Free Online Library 2.html Dalara, who is a half-sister to Darshaan, was sold in foal being with young. Goffs November Sale (13-19 November 2005) At last year's auction, the Aga Khan's studs supplied the top six mares and fillies on offer, headed by Darshaan's 14-year-old half-sister Dalara, the dam of Group One winner Daliapour. David Nagle, a one-time Goffs auctioneer who now concentrates on his Barronstown Stud in Co Wicklow, paid one million euros for the mare. Ojcem Duke of Zamindar jest ZAMINDAR –Gone West / Zaizafon / The Minstrel SALES Race Record Prix de Cabourg, Deauville, 6f, Gr.3?Prix de la Saone, Maisons-Laffitte, 5.5f. Second ?Prix Morny, Deauville, 6f, Gr.1 (beaten a short head)?Prix de Ris-Orangis, Deauville, 6f, Gr.3 Third ?Prix de la Salamandre, Longchamp, 7f, Gr.1 Age Starts Wins Second Third Fourth Earnings Ratings 2 3 4 3 2 0 1 1 1 0 £93,545 £12,939 116 122 Total 7 2 2 1 £106,484 STALLION BOOK RATINGS Zamindar (USA) 2011 STUD FEE: GBP 12,000 17-y-o b horse (7.9f) AEI 0.62 PEDIGREE: Gone West (USA) (8.1f) — Zaizafon (USA) (The Minstrel (CAN) (9.8f)) STANDING: Banstead Manor Stud (GB) SIRE COMMENT: high-class 2yo, brother to Zafonic, capable of siring high-class 2yos, sire of Zarkava TRAINER: A Fabre OWNER: K Abdulla BREEDER: Juddmonte Farms STALLION DETAILS STUD RECORD HORSE DAM'S SIRE WINS PLACES RUNS £ PRIZE RPR Zarkava Kahyasi 7 0 7 2,463,140 129 Darjina Zilzal 5 8 14 1,334,112 124 Crossharbour Theatrical 6 2 11 183,394 119 Timepiece Sadler´s Wells 6 6 15 291,202 116 Zenda Dancing Brave 2 4 8 253,739 115 Corriolanus Generous 5 12 43 175,606 114 Modern Look Warning 4 1 10 126,476 114 Coquerelle Caerleon 4 1 6 151,447 113 Jubilation Shareef Dancer 4 1 19 116,779 110 Victorian Order Storm Bird 4 2 10 52,393 110 Nie rozkładam na czynniki pierwsze całego pedigree Duka of Zamindar, bo każdy, kto choćby amatorsko interesuje się pochodzeniami koni, doskonale wie, jaką jakość prezentowały takie ogiery jak Gone West, Mr. Prospector czy Hernando. Równie imponująco, wygląda linia w rodowodzie Duka of Zamindar, albowiem klacze Delsy i Dalara czyli jego prababka i babka dały wspaniałe konie w tym reproduktorów. Dziadek ze strony ojca / GONE WEST GONE WEST – MR.PROSPECTOR / SECRETTAME / SECRETARIAT Dziadek od strony matki / HERNANDO


Nagroda Mokotowska - Triumf naszej hodowli

Nagroda Mokotowska - Triumf naszej hodowli

Zwycięstwo ogierka Tebinio, dwulatka naszej hodowli w gonitwie o nagrodę Mokotowska 2015r., dodało wiary i nadziei nie tylko nam ale całemu środowisku polskich hodowców. Tym bardziej, że koń z polskim rodowodem ze strony matki/ linia Toscanelli /oraz z połączenia francuskiej hodowli ogiera Ecosse i niemieckiej hodowli Belenusa oraz z Wieczesławem Szymczukiem w siodle pokonał w pięknym stylu konia zakupionego na aukcji we Francji.

Tebinio wychowywał się w stadninie Nowa Wrona, pod opiekuńczym okiem Państwa Joanny i Andrzeja Zielińskich. Tebinio ( Ecosse/Tebi po Belenus ), wygrał w na ciężkim torze / 4,5 / prowadząc od startu do celownika i nie pozwalając nawet na chwilę zbliżyć się do siebie ogierom, które już pokazały mocne predyspozycje sprinterskie. Linia Toskanelli, w którą uwierzyliśmy przed wielu laty, sprawdza się nam w hodowli znakomicie. Nabyliśmy na aukcji w Koziemicach klacz Tetydę ( Special Power / Tavira ), która dała nam znakomitą Tebi ( Belenus / Tetyda ), a ta z kolei dała nam cztery źrebaczki, z których dwa : Tebiretta ( Ecosse / Tebi ) oraz tego samego pochodznia Tebinio już pokazały się pozytywnie na torze, a na podokach w Nowej Wronie wciąż dorasta ich pełne rodzeństwo, klaczka Tebira oraz ogierek Tebidoro. Rodzina znakomitego, bardzo silnego wielokrotnego zwycięzcy Wielkiej Pardubickiej, wyhodowanego w Polsce a biegającego z sukcesami w Czechach Tiumena (Beaconsfied / Toscanella) , daje nam wiele radości i kolejne wielkie nadzieje na dobre występy naszych koni na zielonej służewieckiej bieżni. Zwycięstwoogierka Tebinio, w gonitwie o nagrodę Mokotowska, który wcześniej zwyciężył również w gonitwie Próbnej oraz był drugi w gonitwie o nagrodę Skarba, dało mu tytułzimowego faworyta na przyszłoroczne Derby, bo tak są klasyfikowane konie zwyciężające w tej trudnej dla dwulatków gonitwie. Czas tej gonitwy nie był rewelacyjny, bo być nie mógł i nie był najważniejszym czynnikiem oceny koni startujących w tej gonitwie, albowiem gonitwa odbywała się w trudnych warunkach atmosferycznych, podczas rzęsiście padającego deszczu, a dżokeje dosiadający koni poszukiwali najlepszego toru jazdy i prowadzili konie daleko od kanatu. Cieszymy się oczywiście bardzo, jak każdy właściciel i hodowca, którego koń wygrywa nagrodę kategorii A. To nie do opisania wielka radość, towarzyszyć maluchowi od momentu wyźrebienia do rozpoczęcia startów na torze. Nasza rodzina jest zawsze bardzo blisko źrebiąt, wychowujących się i dorastających w stadninie, które przez to są może trochę rozpieszczone, ale przede wszystkim są bardzo ufne i przyjacielsko nastawione do ludzi. Lubią cukier i cukierki, lubią marchewkę i jabłka, a my lubimy jak rozpoznają nas z daleka i potrafią zostawić stado, aby podejść do ogrodzenia i przywitać się z nami. Tebinio zwyciężył w najważniejszej gonitwie dla koni dwuletnich i udowodnił, że można na naszych padokach wyhodować konie, które mogą rywalizować jak równy z równym z końmi, kupowanymi na akucjach zagranicą. Ojciec Tebinio, ogier Ecosse i dziadek ze strony matki Belenus, to ogiery wzmacniające predyspozycje dystansowe ogierka. Dlatego między innymi, Tebinio jest koniem raczej późno dorastającym i jego sukcesy już w wieku dwuletnim są dla nas znakomitym bonusem i miłą niespodzianką. Jak się okazuje warto hodować konie w Polsce, bo w takich momentach jak ten, kiedy własnej hodowli koń wygrywa ważną nagrodę, mamy podwójną satysfakcję ze zwycięstwa i radość w takim momencie też jest podwójna.

Stajnia Urszula - PIERWSZE DECYZJE

Stajnia Urszula - PIERWSZE DECYZJE

Hodowla koni polega na permanentnej selekcji klaczy i ogierów, aby najlepsze kojarzyć z najlepszymi w celu otrzymywania coraz ciekawszego materiału genetycznego, a co za tym idzie coraz mocniejszego wyścigowo potomstwa. Konie należące do Stajni Urszula zwróciły na siebię uwagę, nie tylko ciekawymi rodowodami ale przede wszystkim obiecującymi wynikami, jakie uzyskiwały klacze ścigajace się na Służewcu, a które obecnie są w stadninie i wydają ciekawe źrebięta.

Jeśli do trzech ciekawych matek po takich reproduktorach jak Belenus, Doyen i Motivator doszedł w Stajni Urszula ogier Duke of Zamindar, o bardzo mocnym "pedigree", Zamindar-Dalannda/Hernando, który ściga się jeszcze na Służewcu, to z pewnością był to powód zwrócenia uwagi kupców na naszą hodowlę. Dlatego nie dziwią nas tak wczesne pierwsze ofery, jakie otrzymywaliśmy od potencjalnych kupców naszych koni i klaczy. Kupcy z zagranicy chcieli zakupić Duka of Zamindar jeszcze zimą a więc na długo przed tym, zanim zwyciężył w imponującym stylu, prowadząc od startu do celownika w nagrodzie Dandolo na dystansie 9f w handikapie I grupy, w gonitwie otwierającej sezon wyścigowy 2014. Kiedy chętni zakupu ogiera usłyszeli że ogier nie jest obecnie na sprzedaż, i że prócz kariery wyścigowej liczymy w przyszłości na to, że przekaże swój znakomity materiał genetyczny w naszej hodowli, to nie mogli się nadziwić, że nie chcemy rozmawiać o ewentualnych kwotach, jakie chcieli zaoferować nam za zakup Duka, jak sami podkreślali nie były one małe. No cóż, ale nie po to poszukiwaliśmy ogiera z takim "pedigree" i eksterierem, który może dać nam nie tylko wiele satysfakcji na torze wyścigowym, ale również nową jakość w hodowli aby teraz szybko sie go pozbywać. Zagraniczni kupcy, ale już z zupełnie innego kraju, zainteresowali się również naszą hodowlaną młodzieżą. Tequila Rosa, jedna z naszych dwuletnich klaczy, miała już ofertę kupna, kiedy była odsadkiem. Do finalizacji sprzedaży jednak nie doszło i Tequila Rosa razem z Tebirettą trenują na Służewcu pod okiem trenera Macieja Jodłowskiego. Tu z kolei na torze treningowym, na długo przed jej pierwszą próbą dzielności i talentu wyścigowego, wypatrzyli ją kolejni kupcy i zwrócili się do nas z zapytaniem ofertowym. Problem w tym, że każdy hodowca chce zobaczyć swój pierwszy przychówek w próbach dzielności na torze wyścigowym aby potwierdzić słuszność obranej przez siebię drogi hodowlanej. Szczególnie, że z nadzieją na sukcesy, powtórzyliśmy w hodowli pełną siostrę bardzo dobrze spisującej się na torze wyścigowym Tebi (5 zwycięstw) po Belenus-Tetyda. Nasze dwie młode klacze: Tequila Rosa po Belenus-Tetyda oraz Tebiretta po Ecosse-Tebi trafiły na Służewiec i nie zostały sprzedane mimo ciekawych finansowo ofert i nie wyjechały do innych krajów, ale będą w tym sezonie reprezentować barwy Stajni Urszula. Pełna siostra Tebi, Tequila Rosa prezentuje się obiecująco i mając na uwadze że ten reproduktor / Belenus / już nie wyda więcej żadnego potomstwa, klacz będzie miała dużą wartość hodowlaną, dlatego jest nam dzis tak trudno pozbywać się jej i zasilać inne stadniny ciekawym materiałem hodowlanym. Lubimy linię żeńską Toskanelli, z której wywodzi się między innymi mocny, robiący znakomitą karierę wyścigową w Czechach, trzykrotny zwycięzca Wielkiej Pardubickiej, polskiej hodowli Tiumen. Mamy nadzieję, że wszyscy zainteresowani zakupem koni i klaczy z naszej stajni nie będą nam mieli za złe, że na razie wstrzynaliśmy się, ze sprzedażą naszych młodych koni. Z pewnością jeśli potwierdzą swój wyścigowy talent, będzie to jeszcze lepszy bodziec do odwiedzania naszej stajni w przyszłości.

Jeśli nasze oczekiwania co do talentu wyścigowego naszych klaczy i ogiera potwierdzą się, to z  pewnością nasze kolejne źrebaki pojawią się na aukcjach lub w wolnej sprzedaży w niedalekiej przyszłości.

Polska Hodowla Górą

Polska Hodowla Górą

Sezon 2012 był jednym z najbardziej spektakularnych jeśli chodzi o zakupy koni wyścigowych na prestiżowych aukcjach w Europie. Właśnie w ubiegłym roku w Polsce pojawiły się konie zakupione za grubo ponad milion Euro. W pierwszej chwili wydawało się, że konie hodowane w Polsce nie mają wielkich szans.

Polscy hodowcy i właściciele koni zadrżeli na samą wieść, po jakich reproduktorach pojawiły się konie w Polsce.Jednak zielony tor weryfikuje wszystko. Okazało się, że hodowcy prywatni w naszym kraju potrafili wyhodować konie, które nie tylko stawiły dzielnie czoła zakupom w Anglii, Iralndii, Nieczech czy Francji, ale pozostawiały w pokonanym polu przybyszów z Europy, szczególnie w gonitwach długodystansowych. Potwierdził to również kolejny sezon wyścigów konnych 2013, w którym konie i klacze polskiej hodowli zdominowały rywalizację na długich dystansach. W nagrodzie Derby na pierwszych dwóch miejscach na celowniku zameldowały się ogier Patronus po Ecosse / Palixodia oraz klacz Kundalini po Belenus / Kantaya, wyhodowane w stadninach Pegaz w Nowej Wronie przez Andrzeja Zielińskiego oraz przez Kisiora Mirpuri. Czasem sukces w Derby mógł zdarzyć się przypadkiem, bo jak służewiecka wieść niesie, gonitwę Derby wygrywają konie, które mają największe szczęście. Tymczasem wszelkie dywagacje na temat porównańkoni zakupionych zagranicą a polską hodowlą rozstrzygnęła gonitwa Wielka Warszawska 2013 na dystansie 2600m. Na pierwszych czterech miejscach na celowniku w tej trudnej porównawczej gonitwie zameldowały się konie wyhodowane w naszym kraju. Pierwsze dwa konie na celowniku to powtórka kolejności w gonitwie Derby. Zwyciężył ponownie Patronus przed Kundalini. Warto również przypomnieć, że gonitwę Oaks dla najlepszych trzyletnich klaczy również zwyciężyła wymieniana wyżej Kundalini. O ile gonitwy dystansowe wygrywają konie polskiej hodowli, to już inaczej wygląda to na dystansach dla sprinterów. Tu królują konie zakupowane zagranicą, bo nie mamy w Polsce ogiera na tyle mocnego aby przekazywał umiejętności sprinterskie w hodowli. Ostatnie sezony zdominowane były przez konie i klacze po dwóch ogierach przekazujących geny dystansowe Belenus i Ecosse. Belenus już niestety stanowić nie będzie bo w ostatnich dniach grudnia 2012 po próbach ratowania go w szpitalu na Służewcu, zakończył żywot, zamykając piękną kartę w historii polskiej hodowli. Pozostał Ecosse, który wydał już w swojej karierze hodowlanej kilku derbistów z Patronusem na czele

DERBY 2012

DERBY 2012

Natalie of Budysin z błękitną szarfą!

DERBY. Po starcie stawka biegła mocno zgrupowana. Zgodnie z przewidywaniami na froncie szybko znalazł się Cocoa Club, ale wbrew oczekiwaniom tempo nie było zabójcze. Blisko biegła Special Motivation i faworyzowany Indian General. Przed wyjściem na prostą konie jeszcze mocniej się zgrupowały i finiszowały ławą. Tymczasem przy kanacie zaatakował Lucky Peter. Długo bronił się przed atakującymi go rywalami. Po zewnętrznej doskonale finiszowała jednak Natalie of Budysin. Silnie wysyłana przez Szczepana Mazura objęła w końcówce prowadzenie i obroniła się pewnie przed finiszującym Young Boy’em. Trzeci był Idnain General, który na prostej atakował równocześnie z Natalie. Czwarte miejsce Lucky Peterowi w celowniku odebrał Enjoy The Silence.  

Natalie of Budysin (z nr. 6 na zdjęciu),  Nieoczekiwaną zwyciężczynią 68. edycji Derby na Służewcu została trenowana przez Adama Wyrzyka niemieckiej hodowli własności Katarzyny i Krzysztofa Romaniuków. Finiszowała ona najlepiej z peletonu, który dociągnął do ostatniej prostej. Do pięknego triumfu poprowadził niezwykle utalentowany praktykant dżokejski, 17-letni Szczepan Mazur. W końcówce w pogoń rzucił się Young Boy pod Martinem Srnecem, ale nie dał rady. Trzeci był główny faworyt Indian General, a czwarty również mocno faworyzowany Enjoy the Silence. Ostatnie płatne miejsce (piąte) zajął Lucky Peter.

Najlepszym z koni polskiej hodowli w Derby 2012 okazał się Tropical Fly, który uplasował się na szóstej pozycji. Kompletnie zawiodła natomiast Narkoza (była dopiero 12).

To był istny "dzień konia" trenera Adama Wyrzyka. Triumfował on nie tylko po zwycięstwie "Natalki", ale także po świetnej wygranej Hard Worka (również pod Mazurem) w biegu o Nagrodę Fryderyka Juriejewicza (d. Rzecznej). Ponadto jego konie wygrały jeszcze dwie gonitwy tego dnia, King Jape czwartą i Koster ostatnią.
- Trudno mi się wypowiedzieć. Tyle szczęścia naraz. Myślę, że dopiero jutro to wszystko do mnie dotrze - wyznał nam rozpromieniony Adam Wyrzyk. 

Jerzy Jednaszewski

Jerzy Jednaszewski

W sobotę 3 Czerwca, Special Motivation wystartuje w szczególnej gonitwie. Memoriał Jerzego Jednaszewskiego, to okazja do wspomnień o jednej z najwybitniejszych jeśli nie najwybitniejszej postaci Służewieckiego toru. Wspaniały dżokej, później trener i przez wiele lat przewodniczący Komisji Technicznej, zapisał się na zawsze w dziejach wyścigów jako ich najlepszy ambasador. Gentelmen Warszawskiego toru, który roztaczał wokół siebię aurę czasów w których wyścigi były synonimem klasy i elegancji.

Poznałem Pana Jerzego jeszcze kiedy byłem małym chłopcem, który przychodził z rodzicami na tor w latach 80’tych. Do dnia dzisiejszego kiedy słyszę słowo „gentelmen” , mam przed oczyma właśnie Jerzego Jednaszewskiego. Zawsze elelganckiego i szarmanckiego, uśmiechniętego i przepełnionego pozytywną energią. Każde nasze spotkanie rozpoczynało się od serdecznego „Juruś!” i całusa w czoło, co się przez te wszystkie lata nie zmieniło. Przebywanie w towarzystwie popularnego „Jerzyka” było czystą przyjemnością i niezmiennie powodowało że czułem się jak ten mały chłopiec z lat 80’tych, oczarowany wdziękiem i klasą Pana Jerzego. Niewątpliwie każdy kto miał okazję poznać Jerzego Jednaszewskiego wie o czym mówię i pewne jest to że pamięć o nim jak i opowieści, tak o fantastycznym dżokeju jak i człowieku, pozostaną na zawsze a wyścigi z jego udziałem już noszą miano legendarnych.

Intrygująca Wiosenna

Intrygująca Wiosenna

Pierwsza gonitwa klasyczna sezonu 2012 zgromadziła na starcie bardzo interesującą stawkę 3-letnich klaczy, których właściciele wierzą w ich przyszłe sukcesy w najważniejszych biegach sezonu. Trzy konie zgłosiła Małgorzata Łojek (Tiję, Youcanseeme i Freyę Mary), natomiast po dwa Dorota Kałuba (Bissectrisę i Princess of London) oraz Józef Siwonia (Doyenkę i Summer Lane). Powinno dojść do niezwykle interesującej rozgrywki, zarówno pod względem taktycznym, jak i sportowym. Ostatnie cztery edycje tej gonitwy wygrywały na przemian konie ze stajni Andrzeja Walickiego (2008 – Nick of Memory i 2010 - Dżazzil) oraz Adama Wyrzyka (2009 – Jagabella i 2011 – Black Pantera). Sobota, godz. 18. Nagroda Wiosenna, kat. A (LR), 1600 m, 3-letnie klacze, 35 000 1) GALIBA (FR) (Gold Away – Oppotrunity / Sadler’s Wells), . Plavac sp. z o.o., tr. Tomasz Kluczyński, . Wiaczesław Szymczuk. Debiutowała w licznej stawce. Zaprezentowała się nieźlepo długim finiszu z odległej pozycji zajęła drugie miejsce za mocnym amerykańskim Robinzonem. Drugim jej startem był wyścig o Nagrodę Efforty. Przybiegła ostatnia (VII), ale do trzeciej na mecie Princess of London straciła tylko sześć długości. Pod koniec listopada łatwo wygrała wyścig II grupy. Ten sezon rozpoczęła 22 kwietnia. Była druga za Lucky Peterem, w biegu rozegranym w niezłym czasie 1’55” (1800 m) na torze elastycznym. Z pewnością jeszcze nie pokazała wszystkiego, na co stać. Tomasz Kluczyński uważa, że będzie należała do ścisłej czołówki trzyletnich klaczy w gonitwach dystansowych. 2) NATALIE OF BUDYSIN (GER) (MartilloNobile Lady / Silvano), . Katarzyna i Krzysztof Romaniukowie, tr. Adam Wyrzyk, st. u. Szczepan Mazur. Od początku kariery biega na solidnym poziomie, ale nie ścigała się jeszcze w gonitwie pozagrupowej. W swoim pierwszym starcie po walce przegrała z ogierem Refuse Me Not. Trzy tygodnie później ponownie była druga, ulegając bardzo dobremu Lonsdale’owi. Wreszcie w trzecim starcie odniosła zwycięstwo. Niestety, miesiąc później doznała kontuzji, która wykluczyła ze startów na kolejne 8 miesięcy. Bieżący sezon zainaugurowała pierwszego dnia sezonu w Memoriale Tomasza Dula. Uległa niosącemu 10 kg mniej Tropicalowi Fly, po raz trzeci w karierze zajmując drugie miejsce. Wydaje się, że powoli wraca do dobrej formy. 3) BISSECTRISA (USA) (Whywhywhy – Princess Medusa / Fusaichi Pegasus), . Vladimir Kazakov, tr. Dorota Kałuba, . Siergiej Wasiutow. Mimo braku doświadczenia była bliska wygrania najważniejszego wyścigu dla dwuletnich klaczy (o Nagrodę Efforty). Biegła w nim mając za sobą zaledwie jeden start. Był to jednak występ, który pozostawił ogromne wrażenie, ponieważ bardzo łatwo pokonała dobrego Dassault Rafale w doskonałym czasie – 1’14,6” na dystansie 1200 m. W biegu o Nagrodę Efforty finiszowała wyśmienicie, ale zbyt późno. O łeb uległa bardziej doświadczonej Tiji. To klacz o ogromnym potencjale, jednak znów kilka rywalek będzie miało nad nią pewną przewagę, ponieważ wystartuje pierwszy raz w tym sezonie. 4) YOUCANSEEME (IRE) (Le Vie Dei Colori – Intricate Dance / Aptitude), . Gabriela, Robert i Karolina Gorczycowie, tr. Małgorzata Łojek, . Mirosław Pilich. Obiecująco rozpoczęła karierę, wygrywając po zaciętej walce, jednak później pauzowała kilka tygodni. Po powrocie na tor trafiła na mocną stawkę i zajęła szóste miejsce. Szybko odzyskała wysoką formę i w kolejnym wyścigu rozdzieliła na celowniku parę mocnych ogierów: Reda Lizarda i Sunny Money. W ostatnim ubiegłorocznym występie była czwarta w solidnie obsadzonym wyścigu I grupy. W sobotę najprawdopodobniej będzie wspierać stajenną towarzyszkę Tiję i w razie potrzeby podyktuje odpowiednie dla niej tempo. To jej pierwszy tegoroczny start. 5) TIJA (Jape – Taksja / Canadian Winter), . Gabriela, Robert i Karolina Gorczycowie, tr. Małgorzata Łojek, . Martin Srnec. Najlepsza dwulatka sezonu 2011, triumfatorka gonitwy o Nagrodę Efforty, w której o łeb pokonała Bissectrisę w bardzo dobrym czasie: 1’25,9” (1400 m). Debiutowała w jednym biegu z wyśmienitym dwulatkiem Pakerem. Nie nawiązała z nim walki, ale dość pewnie zajęła drugie miejsce. Następnie doznała bardzo pechowej porażki. Zaledwie o nos uległa Heaven Can Wait, natomiast o dwie długości pokonała Princess of London. Później łatwo wygrała na dystansie 1300 m. Bieg o Nagrodę Cardei ukończyła na drugim miejscu. Nie zdołała podjąć rywalizacji z Princess of London, ale w pokonanym polu zostawiła dobre Better Than All oraz Freyę Mary. Triumfatorce tamtej gonitwy zrewanżowała się w biegu o Nagrodę Efforty. Będzie to jej pierwszy start w tym roku. 6) FREYA MARY (GB) (Three Valleys – Enchanted Ocean / Royal Academy), . Graham Richards, tr. Małgorzata Łojek, . Victor Popov. Odniosła przekonujące zwycięstwo w debiucie. W drugim starcie trafiła na parę niezwykle mocnych ogierów: Prince of Ecosse oraz Socialista, więc trzecie miejsce, jakie zajęła, trzeba uznać za bardzo dobry wynik. Sezon zakończyła czwartym miejscem w wyścigu o Nagrodę Cardei, o trzy długości ulegając Princess of London i o dwie Tiji. W pierwszym tegorocznym starcie (Nagroda Dżamajki) była piąta. Straciła 5 długości do zwycięskiej Doyenki i około trzy do Narkozy. 7) PRINCESS OF LONDON (USA) (El Prado – Eishin Houlton / Wild Again), . Vladimir Kazakov, tr. Dorota Kałuba, pr. . Aleksander Kabardov. W wieku dwóch lat startowała czterokrotnie. Po rozczarowującej czwartej lokacie w debiucie, później wyraźnie się rozkręciła. W dobrych czasach wygrała dwa kolejne biegi: II grupy na dystansie 1300 m (1’20,3”) oraz o Nagrodę Cardei (1200 m – 1’14,6”). To sprawiło, że była jedną z głównych faworytek w wyścigu o Nagrodę Efforty. Znów poprowadziła mocnym tempem, ale na finiszu została wyprzedzona przez Tiję i Bissectrisę. Straciła do nich trzy długości. Z pewnością nie należy jej lekceważyć, bo stać na podyktowanie surowych warunków i podjęcie walki na prostej. Pobiegnie pierwszy raz w tym sezonie. 8) SUMMER LANE (IRE) (Chevalier – Greta d’Argent / Great Commotion), . Zbigniew Górski i Kishore Mirpuri, tr. Józef Siwonia, . Piotr Krowicki. Bez sukcesów ścigała się w ub. sezonie w Anglii, ale w imponującym stylu rozrzuciła pole w pierwszym tegorocznym występie w Warszawie na 1300 m. Co prawda trafiła wówczas na słabszych rywali, ale nie pozwoliła im nawet powąchać ogona. Jeśli wytrzyma dystans 1600 m, może być bardzo groźna. 9) DOYENKA (GB) (Doyen – La Piazza / Polish Patriot), . Urszula i Jerzy Engelowie, tr. Józef Siwonia, . Anton Turgaev. Po nieudanym debiucie szybko doszła do wysokiej formy. Już miesiąc później wygrała w wielkim stylu, łatwo wyprzedzając mocne ogiery: Dangerousa Caseya oraz Lucky Petera. Niestety, doznała kontuzji. Nie wystartowała już do końca sezonu, ale w bieżącym powróciła na tor w świetnym stylu. Podczas bardzo szybkiej końcówki kapitalnie zaatakowała na prostej i wygrała bieg o Nagrodę Dżamajki (1600 m). 10) NARKOZA (BelenusNitisara / Don Corleone), . SK Golejewko i Korab – A.Walicki, tr. Andrzej Walicki, . Piotr Piątkowski. Jedna z bardziej doświadczonych klaczy w stawce. Jest córką świetnej Nitisary, po której z pewnością odziedziczyła wytrzymałość, ale w dotychczasowych gonitwach udowodniła, że potrafi też dobrze finiszować. W wieku dwóch lat startowała czterokrotnie. Najpierw trzy razy była trzecia. W debiucie o dwie długości przegrała z Natalie of Budysin, następnie uległa mocnym ogierom, Pakerowi i Refuse Me Not, w biegu o Nagrodę Doprata. W wyścigu o Nagrodę Skarba przegrała drugie miejsce z Lonsdalem tylko o krótki łeb. Wreszcie pod koniec października odniosła pierwsze zwycięstwo. Na dystansie 1600 m łatwo pokonała Polish Movie. Gonitwa o Nagrodę Dżamajki ułożyła się dla niej niezbyt szczęśliwie i w efekcie przegrała z Doyenką o dwie długości, jednak w celowniku udało jej się wywalczyć drugie miejsce. Info